Grafika bez nowego zasilacza

Fani dobrej grafiki w grach niemalże codziennie stają przed problemem wydajności w swoich maszynach. Kiedy w końcu zdobędą karty pozwalające na osiągnięcie zadowalających wyników w benchmarkach i najnowszych, zasobożernych grach takich jak nadchodzący „Crysis 3” czy gry ze stajni Codemasters (np. „DiRT”), pojawia się kolejna bolączka. By zasilić takiego potwora, nierzadko trzeba nowego zasilacza, który będzie oferował osobne zasilanie dla karty (dawniej zasilało się płytę główną, która rozdzielała moc na procesor i karty rozszerzeń, a osobne wejścia miały jedynie dyski i napędy). NVidia, światowy lider w kwestii rozwiązań graficznych ma na to sposób. Najnowsze dziecko Amerykanów – GeForce GTX650-E-1GD5 opracowana we współpracy ze znanymi ze świetnych płyt głównych fachowcami z ASUS nie będzie wymagać dodatkowego zasilania. 60 watów, które złącze PCI-Express udziela sprzętowi w zupełności wystarczy. Ucieszy to szczególnie tych, którzy w wyścigu o najszybszy sprzęt stoją z boku lub biegną ostatni ze względu na fundusze. Karty wyposażone będą procesory graficzne tworzone w technologii 28 nanometrów, która jest idealnym kompromisem na linii cena – jakość. ASUS – znany z dbałości – wyposaża dodatkowo sprzęt w komponenty Super Alloy Power, co pozwala zwiększyć ich żywotność wielokrotnie – szacuje się, że pięćdziesiąt tysięcy godzin to okolice limitu wytrzymałości (nawet podkręconej karty).

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.