Wielkie fiasko Microsoftu

Oczekiwany od wielu miesięcy ósmy Windows był dla wielu osób nadzieją na rewolucję w sferze doświadczeń użytkowych. Tak się nie stało. Najnowsze dziecko Giganta z Redmond okazało się nie tyle niespełnionym marzeniem, co prawdziwą katastrofą. Bardzo niewielu użytkowników wystawia dobre świadectwo Windows 8. Głównym powodem jest całkowicie nowy interfejs Modern UI (dawniej Metro UI) oparty na kafelkach. Według wielu, taki sposób przedstawiania danych jest dobrym rozwiązaniem dla dużych ekranów dotykowych (czyli nawet nie dla tabletów o przekątnych ośmiu cali, a dla monitorów dotykowych mających przekątne i dwadzieścia cztery cale). Wówczas faktycznie może być to łatwe i przyjemne w obsłudze, bo teraz przejeżdżanie myszą po całym ekranie za każdym razem, gdy chce się coś wybrać, to problem. Programiści przewidzieli jednak, że system Modern UI nie przypadnie do gustu każdemu i zaimplementowali znany z poprzednich wersji systemu Windows styl „klasyczny”. Pozwala on przywrócić znane z wersji „Millenium”, „2000” a oparty jeszcze na wersji „95” wygląd szarego paska i klasycznego, wyglądającego jak wieżowiec menu „Start”. Niestety i tutaj pojawiają się głosy sprzeciwu. Z jednej strony – dlaczego ktoś ma płacić za nową wersję tylko po to, by w niej cofać się do przeszłości. Z drugiej – nowa „stara” wersja jest ponoć bardzo brzydka i nie przypomina miłej nostalgii, za którą przepada cała rzesza „starszych”.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.