Zwycięzca w walce z Apple?

Kiedy Apple wprowadził swojego iPhone’a, świat czekał, kto podejmie wyzwanie rzucone przez Amerykanów. Rękawicę podniosło Google – potentat internetowy, znany jednak ze świetnej wyszukiwarki, nie z systemu operacyjnego. A jednak. W oparciu o darmowego Linuxa, programiści z Google’a osiągnęli coś lepszego, niż udało się to Steve’owi Jobsowi. System, który mimo że jest zamknięty, pozwala na masę wolności. W przeciwieństwie do iPhone’a, sklep z aplikacjami Google Play oferuje setki tysięcy darmowych programów do użytku domowego i komercyjnego. Od prostych stoperów, mierników, kalendarzy do nawet edytorów tekstu, menadżerów plików, edytorów graficznych czy w końcu – olbrzymich gier, których nie powstydziłyby się (zarówno graficznie jak i pod względem rozgrywki i możliwości) konsole stacjonarne takie jak Sony PlayStation 3 czy Microsoft XBOX360. Android zaczynał skromnie, będąc najpierw niezbyt obrotnym systemem pozwalającym – poza dzwonieniem i pisaniem SMSów, na bardzo niewiele. Dopiero z czasem programiści wypuścili przystępne API, a producenci usług trzecich frameworki pozwalające nawet laikom znającym podstawy JavaScriptu czy Javy pisać gry i programy, które potem – za darmo – mogą sprzedawać lub za darmo udostępniać całemu światu. Jest to coś, na co iPhone’a prawdopodobnie nigdy nie będzie stać, ponieważ polityka Apple jest bardziej nastawiona na zysk. Jest to dwusieczna opcja, z jednej strony – nagradza pracę, z drugiej – ciężej się wybić.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.